A A A

Jest rok 41 zeszłego wieku. Mroźna noc i godzina policyjna wypędziły wszystkich przechodniów do domu. Tylko z rzadka niemieckie patrole tupią po pustych ulicach. Gdzieś pomiędzy cieniami i zaułkami przemykają dwie osoby. Ryzykują swoje młode życie. Wiedzą jednak, że to co robią, jest niemniej ważne niż odbijanie więźniów z gestapowskich katowni i wysadzanie torów.

Dzieci zatrzymują się przy jednym z murów. Wprawnym ruchem, maczając co jakiś czas pędzel w białej farbie, malują na murze symbol. Najpierw powstaje znienawidzona niemiecka swastyka, dyndająca na sznurze szubienicy. Potem podpis pod nią: Polska nigdy nie zginie!, i symbol P z kotwicą. W innym miejscu piszą: Hitler kaput!, i znowu podpisują kotwicą. Przez godzinę powstaje kilka różnych graffiti, a dzieci niezauważone, tym razem szczęśliwie wracają do domu.

Następnego poranka ludzie idą do pracy. Okupacja trwa dalej, ale rozwścieczone twarze i krzyki niemieckich oprawców pokazują, że wojna wciąż nie jest dla nazistów wygrana. Okupacja tych terenów wiąże ogromne siły nieprzyjaciela, który wie, że tylko eksterminacja polskiej ludności mogłaby zmienić sytuację.

Słowa kluczowe: gestapo, malować, nadzieja

Skrócony odnośnik:

Strona główna | Jak zwalczać antypolonizm? | Pobierz wlepy | Nowi partyzanci

(c)2010-2012 Internet bez Antypolonizmu - Wszelkie prawa zastrzeżone